
Neuigkeiten
Sprach-KI
Wirtualna recepcja AI z policzalnym zwrotem z inwestycji: Szymon Niemczura, CEO hellobot w Forbes Polska

Wirtualna recepcja AI powinna być inwestycją z policzalnym zwrotem, a nie gadżetem. W rozmowie z Aleksandrem Fedorukiem z Forbes Polska, CEO hellobota Szymon Niemczura, opowiada, jak agenci głosowi AI odbierają telefony całą dobę, umawiają wizyty i pomogli jednemu ze śląskich szpitali obniżyć odsetek nieodwołanych wizyt (no-show) z 9% do 1%.
Wywiad nagrano podczas 6. edycji konferencji Mikrokosmos Inwestycji we Wrocławiu. Poniżej zapis rozmowy, lekko zredagowany dla czytelności. Pełne nagranie znajdziesz na Forbes.pl i na kanale YouTube hellobot.
Najważniejsze wnioski z wywiadu
Czym jest hellobot: dostawcą wirtualnych recepcji AI, które odbierają i wykonują połączenia telefoniczne 24/7, rozmawiają naturalnie i mają dostęp do systemów firmy, np. kalendarza rezerwacji.
Klienci: dealerzy samochodowi, szpitale i kliniki, przewoźnicy, tacy jak PKP Intercity, oraz inne duże firmy.
Klucz do skuteczności: agent jest tak dobry, jak dane i systemy, do których ma dostęp.
Własna platforma: orkiestracja agentów i integracje działają w ekosystemie hellobot, co ułatwia zgodność z RODO i AI Act przy danych wrażliwych.
Inwestycja i ekspansja: po rundzie z funduszem Lowercap firma przeniosła siedzibę do Wrocławia i rozwija produkt oraz sprzedaż w Polsce, a wkrótce za granicą.
Wynik w ochronie zdrowia: spadek no-show z 9% do 1% w jednym ze śląskich szpitali.
Dlaczego hellobot przeniósł siedzibę do Wrocławia?
AF, Forbes Polska: Wrocław wkrótce będzie dla was domem, bo firma przenosi siedzibę.
Szymon Niemczura, CEO hellobot: W zasadzie już przeniosła. To efekt naszego rozwoju i inwestycji, którą w tym roku sfinalizowaliśmy z funduszem Lowercap oraz inwestorami prywatnymi. Dolny Śląsk i Wrocław stają się naszą siedzibą, z której obsługujemy klientów z Polski i z zagranicy.
AF: Skusił was też tutejszy ekosystem?
SN: Ekosystem na pewno odegrał sporą rolę. To miejsce, gdzie dzieje się dużo biznesu, więc zdecydowanie warto tu być.
Czym jest wirtualna recepcja AI i czym różni się od chatbota?
AF: Czym dokładnie się zajmujecie?
SN: hellobot dostarcza gotowe rozwiązania recepcji opartych na sztucznej inteligencji. W skrócie: pomagamy wykonywać i odbierać telefony za pomocą AI. Dzięki temu firmy nie tracą połączeń późnym wieczorem ani w godzinach szczytu i mogą mocno skalować komunikację z klientami.
AF: Czyli wspieracie zespół, kiedy brakuje konsultantów?
SN: Tak. Nasze rozwiązania działają 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, więc biznes staje się bardziej dostępny dla klientów.
AF: Czym różnicie się od chatbotów?
SN: Jesteśmy w pewnym sensie głosowymi chatbotami, ale mówimy o pełnej konwersacji, w której agentowi można przerwać. Agenci mają wiedzę i dostęp do systemów, więc mogą na przykład zrobić rezerwację albo odpowiedzieć na pytania klienta. Korzystają z nas dealerzy samochodowi, szpitale i kliniki, a także przewoźnicy, tacy jak PKP Intercity, oraz inne duże firmy.
Od czego zależy skuteczność agenta głosowego AI?
AF: Co jest kluczowe przy wdrożeniu? Odpowiednie prompty, baza wiedzy?
SN: Jest kilka warstw. Podstawowa to zrozumienie biznesu klienta. Do tego dochodzą integracje, dzięki którym agent ma na czym pracować, bo jest dokładnie tak dobry, jak informacje i systemy, do których ma dostęp.
Wyróżnia nas też to, że działamy na własnej, autorskiej platformie. Wszystkie procesy, orkiestracja agentów i integracje zostają w naszym ekosystemie, nad którym mamy pełną kontrolę. To ważne ze względu na regulacje, prywatność i europejski AI Act, bo często przetwarzamy dane wrażliwe.
AF: Na przykład w ochronie zdrowia.
SN: Tak, tam trzeba absolutnie uważać.
Na co hellobot przeznaczy inwestycję od Lowercap?
AF: Na co przeznaczycie środki od Lowercap?
SN: Konsekwentnie skupiamy się na rozwoju produktu: wciąż 3/4 naszego zespołu to inżynierowie, którzy budują te rozwiązania. Spora część środków trafi też na rozwój zespołu sprzedaży, bo jesteśmy gotowi na ekspansję w Polsce, a niebawem za granicą.
AF: Macie już konkretne kraje na oku?
SN: Na to trochę za wcześnie. Chcemy otworzyć naszą platformę tak, żeby każda firma mogła sama zbudować swoją recepcję AI, z pomocą agenta, który ją w tym poprowadzi. Planujemy szeroką kampanię skierowaną do branż, które nas interesują, i skupimy się tam, gdzie popyt okaże się największy.
Sama Polska jest dużym rynkiem dla takich rozwiązań. Rynki zachodnie tym bardziej, bo dbałość o obsługę klienta i rozdrobnienie biznesu są tam wysokie.
Co AI może dać firmie poza obsługą rozmów telefonicznych?
AF: Co jeszcze sztuczna inteligencja może dołożyć do waszej oferty?
SN: W zasadzie nie ma ograniczeń. AI można stosować nie tylko do samej rozmowy, ale też do głębokiej analizy tego, co dzieje się na infolinii i w całym biznesie. Łącząc kanał głosowy z mailowym czy SMS-owym, można na przykład sprawdzić, jakie usługi warto wprowadzić.
W niektórych branżach da się też wyłapywać okazje, których wcześniej nikt nie widział. Pytając klienta o zadowolenie z serwisu, agent może się dowiedzieć, że ten planuje sprzedać auto i kupić nowe. Dla dealera to świetna informacja: upiecze dwie pieczenie na jednym ogniu.
To tylko przykład. Dzisiejsze zastosowania AI, w agentach głosowych czy innych rozwiązaniach, to wierzchołek góry lodowej.
Jak szybko zwraca się inwestycja w agenta głosowego AI?
SN: Najważniejsze jest to, że przy agentach głosowych zwrot z inwestycji można zweryfikować bardzo szybko. W dobie AI warto myśleć o tej technologii mniej kreatywnie, a bardziej trzeźwo: gdzie może pomóc mi zarobić albo zaoszczędzić. Na tym skupiamy się w pracy z klientami.
AF: Klienci traktują AI jak gadżet czy oczekują konkretnych efektów?
SN: My w zasadzie nie sprzedajemy AI. Pokazujemy, że dzięki naszemu rozwiązaniu, zasilanemu AI, można na przykład zmniejszyć wskaźnik no-show w szpitalu, co zapełnia kalendarz i zadowala wszystkich.
Na razie większość firm, które wdrażają takie rozwiązania, to innowatorzy. Ale narzędzia w naszych telefonach, jak ChatGPT czy Gemini, pokazują, że z AI da się rozmawiać, i budują oczekiwania klientów. Firmy widzą, że można automatyzować rzeczy dotąd niemożliwe albo trudne i drogie. Niewielkim nakładem zatrudniają cyfrowego pracownika, który mnoży się w nieskończoność.
Jak szpital obniżył no-show z 9% do 1% dzięki agentowi AI?
AF: W ochronie zdrowia możecie być takim małym zbawcą.
SN: Jestem bardzo dumny z przykładu jednego ze śląskich szpitali. Pomogliśmy mu obniżyć odsetek nieodwołanych wizyt, czyli no-show, z 9% do 1%. Te 8 punktów procentowych to dziesiątki tysięcy złotych, które szpital zachował: nie płacił lekarzom za wizyty, które się nie odbyły, i otrzymał środki z NFZ.
AF: A kolejni pacjenci mogli się dostać do lekarza.
SN: Dokładnie. Gdy dzięki naszemu agentowi ktoś skutecznie odwołał wizytę, recepcja mogła spokojnie znaleźć kogoś na to miejsce. Korzystają na tym wszyscy.
Sprawdź, ile może zyskać Twoja recepcja
Wirtualna recepcja AI hellobot odbiera telefony całą dobę, umawia i odwołuje wizyty oraz łączy się z Twoimi systemami. Efekty widać w liczbach, a nie w prezentacjach.
Umów się na demo i zobacz, jak hellobot sprawdzi się w Twojej firmie.



